DDA, DDD
Blog

Rodzina dysfunkcyjna

“Każda rodzina, nawet ta – słusznie czy nie – nazywana dysfunkcyjną lub patologiczną, ma swój specyficzny potencjał rozwojowy i określone zasoby, dzięki którym, jeśli nie wszyscy, to przynajmniej część jej członków może uniknąć wystąpienia problemów przystosowawczych, zdrowotnych czy psychicznych” (Rynio,2015, s. 9 za Ładyżyński).

rodzina dysfunkcyjnaZaczynam od tego cytatu, bo w mojej ocenie jest niezmiernie ważny. Będę opisywać to, co w literaturze naukowej nazywane jest i określane jako dysfunkcyjne, chciałabym jednak nie pokazywać tego, tylko i wyłącznie z jednej strony. ”Każdy kij ma dwa końce” – przybliżę więc ten temat, nie zapominając o tym, że poza trudnościami, jakie niesie ze sobą doświadczenie życia w rodzenie z dysfunkcją, nie pozbawia nas ona, ani ona sama nie jest pozbawiona jasnych stron, przeżyć czy zasobów.  

Warto zacząć od znormalizowania doświadczenia, jakim jest wychowanie się w rodzinie z dysfunkcją (zamiennie: rodzinie problemowej). To, co dziś opisywane jest w ten sposób, przez lata było normalną codziennością większości. Nie wynika to z epidemii dysfunkcji tylko zmian. Zmian, które są nieodzowne zarówno dla nas jako jednostek, naszych zmian osobistych, ale również zmian w nazywaniu, postrzeganiu pewnych zjawisk w związku ze zmianami wynikającymi z dostępu do wiedzy i nowych wyników badań. Warto też pamiętać, że często pojawiające się konstrukty teoretyczne funkcjonują latami, zanim zostaną realnie zweryfikowane badaniami. Jak na przykład powszechnie znany “syndrom DDA” (dorosłe dzieci alkoholików), który w toku badań nie został potwierdzony jako istniejący*. Osoby z takim doświadczeniem mogą wykształcić określone cechy czy mechanizmy adaptacyjne, ale nie muszą. Samo to doświadczenie nie świadczy o konieczności leczenia czy korzystania z pomocy specjalisty. Sama dysfunkcja jako taka nie jest równoznaczna z chorobą czy zaburzeniem, może utrudniać rozwój, prowadzić do tworzenia się mechanizmów długoterminowo nieadaptacyjnych czy nieść ze sobą przeżycia traumatyczne. Nie mniej, nawet zabierając coś czy stając na drodze do zrównoważonego rozwoju, również daje. Kiedyś głównie skupiano się na poniesionych stratach, teraz coraz częściej można spotkać się z narracją pokazującą również to, co wynieśliśmy i co stało się naszym zasobem właśnie przez takie, a nie inne doświadczenia. Niejednokrotnie te zasoby są filarami unikatowości tych osób w dobrym tego słowa znaczeniu. Dlatego, zanim przejdę do opisywania definicji, rozróżnień, podziałów czy konsekwencji zachęcam do tego, by na temat patrzeć całościowo — a nie jednostronnie — przez pryzmat, tylko i wyłącznie negatywnych skutków czy konsekwencji. 

Rodzina z dysfunkcją — czyli jaka?

“Każda rodzina jest systemem unikatowym i funkcjonuje w oparciu o swoiste, ustalone sposoby podejmowania interakcji, ułatwiające lub utrudniające jej wykonywanie zadań i tym samym określające poziom jej efektywności. Funkcjonowanie rodziny jest procesem dynamicznym i skomplikowanym, ciągiem określonych zdarzeń przyczynowo – skutkowych, powiązanych z szerokim kontekstem zjawisk i układów pozarodzinnych, począwszy od najbliższego otoczenia społecznego (sąsiedzkiego, towarzyskiego, zawodowego), poprzez układy terytorialne i regionalne, po wpływy kontynentalne i wreszcie – globalne.” Beata Nowak

Opierając się na tym cytacie, warto zaznaczyć, że jeśli funkcjonowanie rodziny jest procesem dynamicznym, określenie jej jako dysfunkcyjnej powinno odnosić się nie do tej rodziny jako takiej, a określać rodzinę w tym określonym czasie lub w związku z tą sytuacją. Oznacza to również, że nie jest to procesem nieodwracalnym.  

W temacie dysfunkcji mamy wiele nazw i definicji te bliższe socjologom, pedagogom czy psychologom. Definicja dysfunkcyjności odnosi się do spełniania i niespełniania funkcji, jakie niesie ze sobą rodzina. Rodzina z problemem odnosi się bardziej do nieprawidłowości wynikających z szeroko pojętego kryzysu życiowego — w którym mogą nakładać się na siebie różne tematy nazywane wtedy rodziną wieloproblemową. Pojawia się również sformułowanie rodziny patologicznej w odniesieniu do złożoności problemu oraz powagi konsekwencji z nich wynikających. Osobiście uważam, że wszystkie mają charakter stygmatyzujący, bo odnoszą się do rodziny w całości — tworząc jej etykietę świadczącą o fakcie, a nie czasowości tego doświadczenia. W mojej perspektywie są to rodziny doświadczające kryzysu, rodziny doświadczające problemu (tu określenie problemu) lub ogólnie, bądź problemów.  

Co kryje się za tymi definicjami?

Zazwyczaj to, co jest za nimi to, co pomaga je dookreślać to charakter — opis tych konkretnych doświadczeń oraz lub i konsekwencji czy zagrożeń z nich wynikających. W literaturze można znaleźć wiele podziałów, charakterystyk i opisów. Zbierając część z nich o doświadczeniu dysfunkcji – problemu mówi się, gdy: 

  • W rodzinie pojawi się niewydolność lub trudności finansowe czasowe i stałe. Sytuacja finansowa wpływa na członków rodziny na wiele sposobów. Może być powodem konfliktów pomiędzy dorosłymi — stanowić źródło napięć i zmartwień. Mieć swój wkład w zaniedbaniach wobec dzieci – brak odpowiednich ubrań, ograniczony dostęp do lekarzy i leków. Doświadczenie ubóstwa finansowego, szczególnie jeśli jest trwałe, wpływa na obraz siebie, może odbijać się na kontaktach rówieśniczych oraz warunkować obraz własnych możliwości w przyszłości, może — choć nie musi — przyczynić się do “dziedziczenia biedy”. 
  • Rodzina żyje w warunkach mieszkaniowych określanych jako trudne. Dzieci dla właściwego rozwoju powinny mieć swoją przestrzeń. Rodzice zaś — będąc jednocześnie parą, potrzebują przestrzeni do realizowania i zaspokajania potrzeb z tego wynikających — potrzeby bliskości — kontaktów seksualnych, które nie powinny odbywać się w obecności dzieci. Stąd im mniejsza powierzchnia, dzielona przez większą liczbę członków rodziny, tym trudniej o zabezpieczenie w niej podstawowych potrzeb jej członków.  
  • W rodzinie pojawia się przestępczość jednego z jej członków. Sytuacja zagraża bezpieczeństwu rodziny poprzez narażanie jej na dyskomfort psychiczny, na rozdzielnie, może przyczyniać się do kryzysu związanego z wartościami oraz zaburzać relacje w rodzinie poprzez oczekiwanie lojalności, tworzenie się tajemnic czy sojuszy.  
  • Przemoc. Przemoc najczęściej kojarzy się nam z tą fizyczną, nie mniejszym złem jest przemoc psychiczna czy ekonomiczna. Przemoc fizyczna może zostać przekazana na kolejne pokolenia jako modelowanie radzenia sobie z sytuacjami życiowymi. Zaburza doświadczenia emocjonalne i wpływa na budowanie relacji w przyszłości. Przemoc psychiczna godzi w samoocenę, uczy często zachowań nieadaptacyjnych, jak stawianie innych i ich dobra przed swoim. Może pozastawiać piętno związane z byciem poniżanym, unieważnianym. Przemoc ekonomiczna zazwyczaj przyczynia się do rozwinięcia się poczucia zależności, współuzależnienia od osoby zarządzającej finansami. Może odbierać sprawczość, budzić bezradność i bezsilność. 
  • Uzależnienie jednego z członków rodziny w zależności od tego, który z członków rodziny tego doświadcza, może powodować koncentrowanie się życia wokół problemu lub prób niwelowania problemu – nie zawsze w sposób bezpieczny, adaptacyjny dla jej członków. Budować rodzinne sojusze i zaburzać więzi pomiędzy członkami rodziny. Może również wpływać na poczucie bezpieczeństwa i poziom sprawowanej opieki, jeśli uzależnienie dotyczy któregoś z rodziców. 
  • Niewydolność wychowawcza rodziców — opiekunów to stan związany z brakiem umiejętności, z brakiem świadomości lub niechęcią do tego, co rozumiane jest jako stwarzanie bezpiecznych warunków do rozwoju dzieci. Żadna skrajność nie jest dobra. Tak więc zarówno skrajna nadopiekuńczość i blokowanie dziecka w poznawaniu świata i budowania relacji będzie odnosiła się do niewydolności, jak  również brak uwagi, porzucanie dziecka bez opieki, brak zainteresowania. Żaden rodzic nie rodzi się z kompetencjami wychowawczymi i jest to zrozumiałe, że nabywa je w toku opieki nad dzieckiem i uczenia się z książek, kursów, od starszych pokoleń. To, że nie jest to kompetencja wrodzona, nie zwalnia rodziców z odpowiedzialności nabycia jej, jeśli zdecydowali się powołać do życia członka rodziny. 
  • Niski poziom kompetencji społecznych wpływający na realizowanie życiowych celi. W obszarze kompetencji społecznych mieszczą się (m.in.) takie umiejętności jak – budowanie i podtrzymywanie relacji, które tworzą sieć wsparcia. Umiejętności: odraczania nagrody, mobilizacji do działania, zarządzania emocjami, również w sytuacjach rodzących napięcie, wytrwania w działaniu, odpowiedzialność.  
  • Rodzina doświadcza kryzysu – w tym pojęciu mieści się bardzo wiele i różne fakty i wydarzenia z życia są w ten sposób opisywane. Między innymi są to sytuacje zagrożenia zdrowia lub życia członka lub członków rodziny, konflikty wewnątrz rodzinne, utrata wartości czy migracje zarobkowe.  

DDAOczywiście wymienione obszary nie wyczerpują tematu. Nie mniej starałam się wybrać takie, które pokazują, jak szeroki jest to temat, że dotyczy różnych sfer i obszarów — od umiejętności po kwestie materialne. Świadomość tego, co mieści się w tej definicji to jedno, inną stroną tematu są konsekwencje dla członków rodziny wynikające z takiego doświadczenia. Wśród konsekwencji, wynikających z pojawienia się dysfunkcji w rodzinie można wyróżnić: 

  • Zaprzeczanie istniejącym problemom – w wyniku chronienia tajemnic rodzinnych, bezpieczeństwa członków rodzinnych lub powielania schematu nieszukania pomocy, może wytworzyć się mechanizm zaprzeczania, umniejszania i ignorowania problemów, który staje się (jakby) naturalnym elementem życia. Przez co własny dyskomfort również jest podważany lub ignorowany.  
  • W zależności od reakcji dorosłych osób znaczących na pojawienie się problemu w rodzinie może lub nie ugruntować się poczucie wstydu, za kogoś, za sytuacje. Nie mając związku z daną osobą, jej zachowaniem, czy działaniem. Jeśli tak się stanie, pojawia się częste przeżywanie wstydu za innych, przejmowanie za nich odpowiedzialności i obarczanie siebie. 
  • Zaburzenie ról rodzinnych pojawia się, kiedy w wyniku dysfunkcji lub problemu członkowie rodziny zamieniają się rolami. Zazwyczaj są to różne formy parentyfikacji – użycie dziecka jako powiernika i przyjaciela (dzieci nie są na to gotowe i nie jest to ich rola), przerzucanie odpowiedzialności na dziecko za zadania dorosłych (opiekę nad sobą lub rodzicem, wychowanie, zapewnianie podstawowych potrzeb jak jedzenie/ubranie/miejsce i narzędzia do nauki, oczekiwanie od dziecka brania odpowiedzialności na poziomie dorosłego i takie jej rozliczanie, opieka nad innymi członkami rodziny). Zaburzenie ról zaburza rozwój tożsamości i choć rozwija wiele przydatnych kompetencji, silnie obciąża i zaburza sferę emocjonalną, w której mieszają się takie uczucia jak miłość do rodzica, złość, lęk przed zawiedzeniem, poczucie winy, poczucie straty wynikające z niemożliwości realizowania potrzeb dziecięcych, które często nie mają przestrzeni na zaistnienie. Mogą lub nie ujawniać się jako wewnętrzne konflikty w dorosłości. 
  • Zaburzone granice i szkodliwe lojalności — w rodzinie z problemem mogą pojawić się trudności, wynikające z konieczności podejmowania trudnych decyzji takich jak: obrona przed jednym z członków rodzinny; reagowanie na przemoc czy uzależnienie; uczucia względem rodzica, który dokonuje przestępstwa — szereg tego typu doświadczeń ma prawo zaburzać sferę emocjonalną wytwarzać szkodliwe przekonania. W konsekwencji mogą pojawić się trudności w kształtowaniu się tożsamości i moralności, czy podatność na przekraczanie granic przez innych, jeśli sytuacje, decyzje nie były dziecku wyjaśniane lub gdy były realizowane nadużycia względem rodziny – oczekiwanie dochowywania sekretów, podważanie potrzeb innych członków rodziny, wymuszanie działań niezgodnych z rolą lub pomimo odmowy czy niechęci.  
  • Utrwalenie się szkodliwych wzorców komunikacji — doświadczając od najbliższych karania ciszą, będąc świadkami agresywnych kłótni, może wytworzyć się przekonanie, że jest to właściwy i akceptowalny sposób komunikacji, przez to trudniej będzie na niego zareagować stawianiem granic w dorosłym życiu lub może zostać przeniesiony jako własny do dorosłego życia. 
  • Tworzenie iluzji przez skupianie na pobocznych wątkach; Zdarza się, że gdy w rodzinie pojawia się problem, sposobem radzenia sobie z nim staje się przerzucanie uwagi na inne wątki — jednocześnie ignorowanie problemu. Nie zmienia to kosztu emocjonalnego, który ponoszą jej członkowie. Wytwarza się częściowe poczucie sprawstwa, jednocześnie odwracanie uwagi sprawia, że nie uzyskuje się pomocy, wsparcia, problem ma szanse narastać. Brak wzięcia odpowiedzialności może również nasilić dodatkowe trudne emocje. Doświadczenie życia w takim mechanizmie może prowadzić do silnego umocnienia się mechanizmu zaprzeczania czy iluzji, odsuwania i ignorowania problemu. Odsuwania od siebie reagowania bezpośrednio na sytuacje. W rezultacie może powodować to powielanie schematów rodzinnych czy osadzenie się na długi czas w problemie, który się pojawi.  

Niestety rodzinne problemy i dysfunkcje niosą ze sobą szereg konsekwencji, jednak ważne jest, by pamiętać, że one MOGĄ, ale NIE muszą się przełożyć na dorosłe życie. Zabezpieczać przed nimi mogą inne znaczące bezpieczne relacje – z nauczycielem, innym członkiem rodziny. Jednocześnie pojawienie się konsekwencji z nich wynikających nie jest wyrokiem. Jako dzieci nie ma się często wyboru lub jest on bardzo okrojony, jako dorośli nasza sytuacja się zmienia. Możemy podjąć wyzwanie i wysiłek związany z pracą nad tym, co nam przeszkadza, jednocześnie nie unieważniając swojej przeszłości, która wytwarza w nas również zasoby, z których warto korzystać

“Każda rodzina, niezależnie od jej statusu społecznego, kondycji, formy czy modelu życia rodzinnego, dysponuje unikalnym zestawem potencjałów osobistych (wewnętrzny kapitał społeczny) oraz systemowych (np. spójność czy więzi rodzinne). Uruchomienie i wykorzystanie przez rodzinę zasobów własnych umożliwia jej efektywne radzenie sobie z kryzysami rozwojowymi oraz chroni ją przed zapaścią kryzysową i doświadczaniem kryzysu wieloproblemowego” Beata Nowak

Każda rodzina ma swój zestaw zasobów, na który składają się również zasoby osób tworzących tę rodzinę. Świadomość tego, że nie jest tylko źle oraz potrzeba rozwoju jest tym, co daje przestrzeń do wychodzenia z sytuacji problemowych, szukania pomocy w sytuacjach trudnych, czy pracy nad rozwojem osobistym poprzez korygowanie postaw, wyciszanie schematów i mechanizmów już nieadaptacyjnych i rozwój nowych adaptacyjnych. Wytworzone się w toku dorastania zasoby, niezależnie czy rodzina doświadczyła problemów, czy nie, są bazą do życia w dobrostanie. Sprawiają też, że choć nie zawsze mamy dostęp do tego, ze względu na być może obniżoną samoocenę, czy obniżone poczucie własnej wartości, nie zaczynamy od zera. Zazwyczaj osoby z takimi doświadczeniami mają więcej, niż są w stanie sobie uzmysłowić na początku. Praca w tym obszarze daje bardzo korzystne rezultaty, Warto też mieć świadomość, że wszystkie rodziny doświadczają jakichś sytuacji kryzysowych, natomiast różnie korzystają ze swoich zasobów. To decyzje wpływają na to, jakie działania zostaną podjęte oraz jakie przyniosą konsekwencje dla rodziny i poszczególnych jej członków. Zatem nie każda rodzina, która doświadczy kryzysu, będzie potrzebować zewnętrznej pomocy, jaki i nie każda osoba, która wychowała się mając takie doświadczenie, będzie potrzebować specjalistycznej pomocy.  

Zasoby mogą pochodzić z różnych etapów:  

  • Te wynikające z przeszłości opierają się na sytuacjach, w których pokonane zostały określone trudności (dzięki relacjom korygującym, które napotkało się po drodze – tworzy się relacje i związki), zrealizowane zadania mimo trudności (np. ukończenie szkoły), zdobyte osiągnięcia. To również w przeszłości często kształtują się cechy i kompetencje, które w dorosłym życiu są użyteczne i pomaga osiągać wyznaczane sobie cele (umiejętność odraczania nagrody, wytrwałość, odpowiedzialność, skuteczność) 
  • Te wynikające z teraźniejszości to korzystanie z mechanizmów czy cech, które, nawet jeśli nie są w pełni adaptacyjne na dany moment, sprawiają, że dana osoba nie zaczyna od zera, radzi sobie z otoczeniem, realizuje zadania i jest skuteczna.  
  • Te w odniesieniu do przyszłości jak marzenia, plany, zamiary. To wizje, które są motorem do działania, to nadzieje, które stają się sensem i sprawiają, że podejmuje się działania, często wykształcone w wyniku konieczności bycia przygotowanym na “wszystko”, umiejętności analizowania, obserwacji, planowania, organizacji i kreatywności). 

Trudne dzieciństwo By korzystać ze wszystkich zasobów potrzeba ich uświadomienia, nazwania i przyjęcia, mimo że pochodzą one z czasu, który może być obciążony bolesnym ładunkiem emocjonalnym. Zdarza się, że trudny czas dzieciństwa czy nastoletniości bywa odcinany w pamięci, czy emocjach, z chęci pozbycia się tego kawałka siebie. I choć jest to zrozumiałe, łączy się również z odcięciem kompetencji, które stamtąd pochodzą. Nie oznacza to ich absolutnego braku. Pojawiają się i znikają jakby poza kontrolą tej osoby. Przez co trudno nimi świadomie zarządzać i w pełni wykorzystywać swój potencjał. Każda z cech, każdy nasz kawałek, czy naszą część można zobrazować na jakimś kontinuum. Stąd nasze zasoby również przesuwają się na tych skalach. Mogą być w swoim maksimum, środku, blisko minimum. Każdy z nich połączony jest z szeregiem innych, dlatego, że tworzymy całość. Stąd warto patrzeć na siebie właśnie jako na całość. Obserwować siebie i w razie potrzeby podejmować działania. Widząc pracowitość na wysokiej skrajności, można przyjrzeć się umiejętności odpoczywania, czy odpuszczania. Niczym nagłośnieniowiec siedzący przed konsolą pełną suwaczków, słuchać siebie i w nawiązaniu do tego, co słyszymy dbać o odpowiednie przesunięcia. 

Świadomość swoich zasobów w całości daje nam więcej narzędzi do realizowania swoich planów, marzeń, nadziei. Te narzędzia i kolejne zrealizowane działania, zadania budują naszą skuteczność, która wpływa na to, jak się ze sobą czujemy. Umacnianie ich, widzenie obszarów do pracy jest drogą do samorozwoju i dobrostanu. A jakie konkretnie zasoby mogą wykształcić się w domu z doświadczeniem dysfunkcji: 

  • Odpowiedzialność — każdy kij ma dwa końce. Parentyfikacja, która przynosi wiele szkód emocjonalnych i niezaspokojonych potrzeb jednocześnie wpływa na rozwinięcie się poczucia odpowiedzialności. Dzięki której jesteśmy dobrymi pracownikami, przedsiębiorcami, przyjaciółmi i partnerami. 
  • Zaradność — kiedy potrzeba jest przejąć opiekę nad samym sobą lub innym członkiem rodziny wykształca się zaradność.  W dorosłym życiu sprawia, że jesteśmy “ogarnięci” wiemy, co i jak załatwić lub jak się tego dowiedzieć.
  • Kompetencje społeczne — w wyniku niezaspokajania potrzeb, dzieci często są zmuszone przejąć inicjatywę. Część sama zaczyna poszukiwać informacji, wsparcia, pomocy, idąc do ludzi, rozwija umiejętności załatwiania spraw, rozmowy.  
  • Kreatywność — braki w różnych obszarach niejednokrotnie owocują wykształceniem się wysokiej kreatywności i pomysłowości, która sprzyjała odnajdywaniu sposobów na zaspokojeniu choćby w pośredni sposób części swoich potrzeb, czy zmniejszaniu deficytów.  Ta kompetencja sprzyja pomysłowości, poszukiwaniu rozwiązań problemów, jest też atrakcyjną cechą w wielu zawodach.
  • Skuteczność — brak właściwej opieki i zaspokajania potrzeb  podstawowych, może mieć wpływ na wykształcenie się wysokiej skuteczności. Bo tylko skuteczne działanie, oszacowywanie, obserwowanie i podejmowanie działania, mogły zapewnić zrealizowanie potrzeby. Dzięki temu doświadczeniu w dorosłym życiu również jest się skutecznym w podejmowanych działaniach.
  • Planowanie i organizacja – w świecie, który bywa chaosem, wykształca się konieczność przygotowania na wiele ewentualności, dzięki czemu rozwijają się kompetencje związane z organizacją i planowaniem. Użyteczna zarówno w życiu zawodowym, jaki i osobistym.
  • Empatia – tam, gdzie najważniejsi dorośli, byli nieprzewidywalni, niestabilni, wykształca się szereg kompetencji sprzyjający empatii. Umiejętności czytania sygnałów wysyłanych przez daną osobę, by ustrzec się przed niebezpieczeństwem, w porę podejmując działania zabezpieczające, co często opierało się na sczytywaniu emocji na podstawie mowy niewerbalnej. To kompetencja wpływająca pozytywnie na rozwój umiejętności społecznych budowanie i rozwijanie relacji.
  • Wyobraźnia — dla wielu dzieci świat wyobraźni, ten budowany przez samego siebie, w oparciu o książki czy inne dostępne aktywatory staje się podstawą ro rozwoju wyobraźni i marzeń. Tworzenia odskoczni, bezpiecznego świata. W dorosłym świecie wyobraźnia daje możliwość tworzenia wizji, wraz z planowaniem, analizą, umiejętnością obserwacji i organizacją — są kompetencjami, które sprzyjają osiąganiu sukcesów, czy wysokich pozycji zawodowych.

To tylko część z możliwych zasobów, które mogą się wykształcić. W rezultacie jest ich znacznie więcej. Część z nich uważane są za wady, ponieważ widziane są zero-jedynkowo, jako skrajność, bez odniesienia do pozostałych cech, doświadczeń, człowieka i jego momentu w życiu jako całości.  

Każdy medal ma dwie strony, a kij dwa końce. I choć dysfunkcje rodzinne mogą i przynoszą niejednokrotnie wiele bólu, który potrzebuje zostać uprawomocniony w jego odczuwaniu, przeżyty i ukojony, to nie jest to jedynie ciemne miejsce na mapie naszych doświadczeń. Mam nadzieje, że ten tekst jest drzwiami do nowej perspektywy, która będzie sprzyjać, przyjmowania swojej historii życia w całości i pracy nad jej fragmentami, jeśli jest taka potrzeba, bez przekreślania żadnego z etapów swojego życia. 

*Informacje z konferencji „Psychoterapia skoncentrowana na schematach osobistych w pracy z DDA mającymi problemy w relacjach” 2020 

  1. Nowak.B (2019) “(Nie)bezpieczna rodzina – kalejdoskop (dys)funkcji” Nauki o wychowaniu. Studia interdyscyplinarne nr 2019/2(9) str. 33 – 55

  2. Ładyżyński.A (2019) “Odkrywanie zasobów rodziny w poradnictwie i w procesie terapii” Horyzonty Wychowania 18(45) str. 35-45

  3. Prajsner.M (2002) Rodziny dysfuncyjne “Dziecko w rodzinie alkoholowej ”Remedium Maj 2002, str 18-19

  4. Zalewski.B, Dziubińska-Starska.A (2021) “Problemy emocjonalne młodych dorosłych – perspektywa psychoterapeutów”;  Młodzi dorośli: identyfikacje, postawy, aktywizm i problemy życiowe.; Instytut Problemów Współczesnej Cywilizacji im. Marka Dietricha, pod red. Krystyny Skarżyńskiej, Warszawa 2021 str. 153-165

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *