Nie wiem, co zrobić ze swoim życiem
Zagubienie pojawia się na różnych etapach życia, a jego podłoże bywa bardzo niejednorodne. Kiedy w tle mamy trudne doświadczenia lub stresujący czas, odpowiedź zazwyczaj przychodzi łatwiej. A co wtedy, gdy nic szczególnego się nie wydarzyło, a jednak poczucie zagubienia i utknięcia nie chce nas opuścić? Gdzie szukać odpowiedzi i jak to zrobić?
Etapy życia i zadania rozwojowe
Nasze życie składa się z różnych etapów, a na każdy z nich przypadają inne zadania rozwojowe. Erik Erikson wyróżnił następujące etapy dorosłości:
- Intymność vs izolacja (wczesna dorosłość, 19–39 lat)
Celem tego etapu jest nabycie i rozwinięcie zdolności do nawiązywania głębokich relacji i miłości bez utraty własnej tożsamości. Wewnętrzny konflikt, który musimy pokonać, polega na stworzeniu warunków do bycia w bliskich relacjach przy jednoczesnym zachowaniu przestrzeni dla siebie i uniknięciu izolacji.
- Generatywność vs stagnacja (średnia dorosłość, 40–65 lat)
Celem tego etapu jest zatroszczenie się o dalsze pokolenia oraz zaangażowanie w życie społeczne jako formę rozwoju. Wewnętrzny konflikt dotyczy znalezienia równowagi pomiędzy skupieniem na sobie – pewnym rodzajem stagnacji – a życiem społecznym i rozwojem.
- Integralność vs rozpacz (późna dorosłość, od 65 lat)
Celem tego etapu jest przyjęcie swojego życia jako całości i poczucie spokoju z dokonanymi wyborami. To moment, w którym uczymy się doceniać wysiłek włożony w budowanie swojego życia. Wewnętrzny konflikt, który może się pojawić, to utknięcie w rozpaczy lub rozgoryczeniu, gdy pojawia się poczucie zmarnowanego życia i trudność w docenieniu własnych osiągnięć.
Nie jest to jedyne wyjaśnienie. Na dynamikę naszego życia możemy patrzeć również przez pryzmat takich etapów jak wschodząca dorosłość (Jeffrey Arnett) czy opisany przez O.C. Robinsona kryzys ćwierćwiecza. W dalszych etapach pojawia się także kryzys wieku średniego czy syndrom opuszczonego gniazda.
Co to wszystko nam mówi?
To, co wiesz o sobie dziś, może nie pasować do tego, kim byłeś wczoraj, ani do tego, kim będziesz jutro. Zmieniamy się – może nie z dnia na dzień – ale rozwijamy się, pojawiają się nowe potrzeby, a to, co kiedyś było ważne, traci znaczenie. Jeśli nie jesteśmy w kontakcie ze sobą i swoimi potrzebami, żyjemy „z rozpędu”, może się okazać, że po 5–10 latach budzimy się w życiu, które do nas nie pasuje i w którym nie czujemy się komfortowo.
Dodatkową trudnością bywa sytuacja, gdy marzenia i plany zostały zrealizowane, a my oczekiwaliśmy, że wraz z nimi pojawi się spokój i satysfakcja. Zamiast tego przychodzą zagubienie i frustracja.
Czy coś ze mną nie tak?
Często słyszę od klientów to pytanie. Mają oczekiwanie, że będą doświadczać wdzięczności i radości z życia, a nie frustracji. Z dużą ulgą przyjmują fakt, że ich doświadczenie nie jest zaburzeniem, lecz efektem zmian wynikających z etapów życia i rozwoju.
Kiedy spełniamy jedno marzenie, robi się przestrzeń na kolejne. Trudność pojawia się wtedy, gdy zaczynamy realizować marzenia bez „aktualizacji”. Wkładany wysiłek nie daje oczekiwanych efektów w samopoczuciu. Z brakiem satysfakcji pojawia się albo zagubienie albo kryzys.
O co chodzi? Wdzięczność, zadowolenie czy satysfakcję czujemy nie z robienia przypadkowych rzeczy, ale z działań, które są zgodne z nami: z naszym celem, marzeniem, potrzebą. W innym przypadku tak samo cieszyłoby nas mycie naczyń, jak jazda konna czy wycieczka w nieznane.
Jeśli działania w określonym kierunku przestały przynosić efekty, warto się zatrzymać i zrobić mini „wewnętrzny audyt”: sprawdzić, co przestało działać, czy to działanie ma jeszcze dla nas sens i czy nadal przynosi radość.
Czasem odkrywamy ze zdziwieniem: „Jak to możliwe, że przestało mi na tym zależeć?” (na budowie domu, przeprowadzce, zmianie pracy, wycieczce marzeń?) Coś, co latami było celem na horyzoncie, nagle nie wywołuje emocji. W jego miejsce pojawiają się nowe potrzeby, często równie zaskakujące – pragnienie głębszych relacji, dbania o codzienne wygody czy chęć nauki czegoś nowego.
Próba trzymania się tego, co już nie jest nasze, prowadzi do wypalania zasobów. Zmuszanie się do wdzięczności za życie, które nie daje nam radości, wywołuje wewnętrzny konflikt i dyskomfort.
Jaki to wszystko ma sens?
Kiedy tracimy orientację we własnym życiu i przestajemy siebie rozumieć, pojawiają się zwątpienia: „Po co było to wszystko?”, „Czy warto było angażować czas i wysiłek w coś, co dziś już nie ma znaczenia?”
Rodzi się lęk: „Skąd mam wiedzieć, że to, co teraz wybiorę, będzie trwałe? Że znów mi się nie zmieni?”
Pojawia się podważanie własnych odczuć, decyzji i obranych ścieżek. Czasem zamrożenie i stan demotywacji. Jeśli do tego dołączą wcześniejsze trudności – problemy z samooceną, obrazem siebie czy poczuciem własnej wartości – można doświadczyć silnego dyskomfortu psychicznego, a nawet kryzysu związanego z utratą sensu życia.
Kiedy mamy stabilny obraz siebie i poczucie oparcia w sobie, łatwiej odzyskać równowagę w chwilach zwątpienia. Jeśli jednak są w nas nieuporządkowane obszary, stan zagubienia dotknie także ich i pogłębi dyskomfort. Im bardziej jesteśmy świadomi siebie – swoich emocji, potrzeb, wartości – tym łatwiej przechodzimy przez różne życiowe zakręty: zarówno te niespodziewane, jak i te wynikające z naturalnych etapów rozwojowych.
Jak sobie pomóc?
Zawsze lepiej zapobiegać kryzysom, niż reagować dopiero w momencie, gdy stają się trudne do zniesienia.
Jeśli masz świadomość osobistych trudności (z samooceną, obrazem siebie, poczuciem wartości) – warto zadbać o ich wzmocnienie zawczasu, samodzielnie lub ze wsparciem specjalisty.
Jeśli już doświadczasz zagubienia, zwątpienia czy utraty sensu, zatrzymaj się i sprawdź, czy masz narzędzia i zasoby, by poradzić sobie samodzielnie.
Niezależnie od wybranej drogi, warto zadbać o siebie i poprawę stanu psychicznego. Pomoc specjalisty nie jest przeznaczona wyłącznie dla osób z zaburzeniami czy chorobami – to także forma dbania o siebie, swojego rozwoju, odporności psychicznej i jakości życia. Jeżeli trudno Ci wyjść z wewnętrznego chaosu, skorzystaj z pomocy psychologa lub psychoterapeuty. Dla jednych osób najlepszym rozwiązaniem będzie terapia, dla innych – wsparcie psychologiczne, które pomoże uporządkować doświadczenia.
Zobacz również
Pierwsza konsultacja z psychologiem
30 czerwca, 2021
SAMOTNOŚĆ EMIGRACYJNA
30 października, 2021
