Blog

Czego potrzebujesz? To nie zawsze dobre pytanie.

Czego potrzebujesz? To ważne i użyteczne pytanie potrafi wkurzać. Choć ma znaczącą funkcje wszystko zależy od tego w jakim momencie się je zada, komu i czy coś będzie po nim? Jeśli Cię wkurza nie oznacza, że jest z Tobą coś nie tak, ale może być sygnałem o miejscu w jakim jesteś i to wkurzenie może być użyteczną wiedzą. Jak skorzystać z tego wkurzenia i o czym pamiętać przy zdawaniu pytań o potrzeby? 

Rozpoznawanie potrzeb

Żeby móc rozpoznać swoją potrzebę, trzeba być ze sobą w kontakcie – rozumieć co dzieje się z ciałem. Umieć zinterpretować sygnały z niego płynące. Rozpoznawać w jakiejś części emocje i rozumieć co za nimi stoi – co się uruchamia. Z płynących myśli mieć możliwość i zatrzymywać się na konkretnych, które są połączone z jakimś naszym kierunkiem, działaniem. Rozumieć przyczynowo -skutkowość swojej przeszłości. Nie rodzimy się z tymi umiejętnościami i większość z nas nie miała o nich pojęcia lub wciąż nie ma. Nie jest to nic złego, nic nadzwyczajnego. Nie byliśmy tego uczeni, więc póki nie pojawi się taka wyraźna potrzeba nie poszukujemy tych informacji w sobie i nie uczymy się ich rozpoznawać. Konieczność korzystania z tych umiejętności i rozumienia siebie i świadomości swoich potrzeb pojawia się w różnym natężeniu, na różnych etapach życia w nawiązaniu do wcześniejszych doświadczeń oraz następujących zmian życiowych. Nie ma tu kryteriów co jest normą, a co nie. Można zatem przejść przez życie nie mając z nimi kontaktu lub mając w nieznacznym stopniu. Nie mniej, jeśli zależy nam na życiu w zgodzie z sobą, realizowaniu konkretnych marzeń – planów, będzie to ważna umiejętność. 

"Nie wiem"

terapia

Część osób zapytana – czego potrzebuje powie nie wiem. To nie wiem może być wzbogacone różną mową niewerbalną świadczącą albo o zagubieniu czy zakłopotaniu lub złości i poirytowaniu. Jeśli ktoś biegł przez życie, w nieustającym działaniu. Jeśli jego przeszłość to pasmo konieczności radzenia sobie – jakoś – byle przetrwać, nie miał przestrzeni na pytania o potrzeby. To proste, zawsze najpierw będzie przetrwanie – później potrzeby. I tak osoby, które “walczą o przetrwanie”, są w kryzysie życiowy, psychicznym nie będą umiały na to pytanie odpowiedzieć lub będzie im bardzo trudno. To pytanie dla nich niekoniecznie będzie też pomocne. W takich przypadkach, jeśli masz chęć pomocy pytanie o potrzeby możesz zmienić na pytanie – Czy/ Co mogę coś dla Ciebie zrobić? Różnica może wydawać się subtelna jednak łatwiej jest na nie znaleźć odpowiedź.  

Ta odpowiedź może się również pojawić, kiedy osoba po raz pierwszy w życiu ma czas się zatrzymać albo właśnie z jakiegoś powodu się zatrzymała – z własnej woli lub niekoniecznie. Pierwsze doświadczenia wybicia mogą być szokiem i niezależnie od kompetencji i pozycji tej osoby, może czuć się zdezorientowana. Paradoksalnie im osoba ma więcej kompetencji i sukcesów na koncie może silniej reagować irytacją – jako obroną na zaburzenie obrazu siebie. Jak to ja nie wiem? Głupie pytanie…itp. Jeśli to zatrzymanie nie jest wynikiem kryzysu, jakiejś destabilizacji i osoba ma zapewnione podstawowe potrzeby i chce się w ogóle zatrzymać nad tym co się wydarzyło – nad tym zatrzymaniem, wybiciem – zamiast pytania o potrzeby – można zapytać o to co się pojawia teraz (w myślach, w odczuciach) i jak to rozumie. 

Co ma komu służyć?

To co wydaje mi się ciekawe i warte podkreślenia to, że nie z każdym mamy ochotę na takie tematy rozmawiać i nie od każdego mamy ochotę takie pytanie usłyszeć. Ciężko mówić o jakiś powinność – co kto i kiedy może i nie może. Jednak zanim z naszych ust takie pytanie wyjdzie warto mieć świadomość PO CO JA je chce zadać, dla kogo to chcę zrobić (dla siebie, żeby coś się wydarzyło, żebym się jakoś poczuł, czy dla drugiej osoby) jaką widzę jego użyteczność i czy mam gotowość na przyjęcie odmowy odpowiedzi – w różny sposób – jednocześnie nie odbierając tego osobiście lub nie oceniając przez pryzmat tej odpowiedzi drugie osoby. Pytanie o potrzeby jest pytaniem otwierającym, zapraszającym do otworzenia się. Mamy prawo mieć różnie ustawione granice w różnych relacjach i sami decydować czym i z kim chcemy się podzielić. Jednocześnie warto być uważnym na próby nadużycia lub użycia kogoś lub informacji o potrzebach. Nasze potrzeby są naszą intymnością i powierzone niewłaściwej osobie mogą zostać wykorzystane w przykry dla nas sposób. 

I co dalej?

potrzebyPytanie o potrzeby potrafi wkurzyć, bo samo ich uświadomienie choć jest ważne i bez niego nie są możliwe ważne zmiany. To jednak z niego samego jeszcze nic nie wynika. Stąd nieustające pytanie: Czego potrzebujesz? I pozostawanie tylko na tym poziomie może frustrować i zdarza się, że frustruje. Wypracowana świadomość potrzeby to jedno. Ale jak jedno i to samo pytanie ma coś zmienić? Już wiem potrzebuje X i? Zadając to pytanie nieustająco bez dalszych kroków możesz dostać rykoszetem. Bo ile można, bo sama wiedza to nie sprawczość. Gdyby sama wiedza wystarczała, żeby coś zmienić to mając książki terapia byłaby zbędna, a nie jest. Jeśli chcesz być z kimś dalej, wspierać go czy pracować z ta osobą same pytania o potrzeby nie będą wystarczające, a z czasem staną się nawet męczące. Dalej są pytania o działania, wizje i rozwiązania, ale uważaj, bo zadane bez stworzenia bezpiecznej relacji, bez nadania odpowiedniego kontekstu, przede wszystkim bez jasnego zaproszenia przez tą osobę – mogą brzmieć jak rozliczanie i dociskanie. Nie wszystko jest dla każdego i w każdym momencie. Nawet jeśli słyszysz – czytasz różne pytania i rozumiesz ich użyteczność używanie ich w kontakcie z drugim człowiekiem może mieć różne skutki.  

Nawet najmądrzejsze pytanie zadane w mało bezpiecznym momencie może spowodować więcej zamieszania niż służyć. Jeśli pytasz czy prosisz pamiętaj o tym by być gotowym na różne odpowiedzi czy odmowe. Nie przyjmuj ról, których nie jesteś pewien. Zaproszenie kogoś do otworzenia się to duża odpowiedzialność – wiesz co zrobić z tym co może pojawić się, kiedy ta osoba się otworzy? Nie zapraszaj do otworzenia się, jeśli nie masz poczucia, że udźwigniesz to co się pojawi. Słowa mają moc, pytania składają się ze słów. Milczenie bywa złotem, a słuchanie jest ważnym zasobem.  

Nie bądź dla siebie zbyt surowy, każdemu z nas zdarzyło się zadać niefortunne pytanie, ale jeśli możesz bądź uważnym. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.